GSS - etap 2

Autor: Jarosław Potempa | Utworzono: 01 grudzień 2012 | Kategoria: GSS

Etap 2skład wyprawy:

Andrzej O.

Marek H.

Andrzej Sz.

Mirek Sz.

Jarek P.

Dzień pierwszy 02.06.2012 r

Jak zwykle nasza wyprawa zaczęła się od zbiórki na gliwickim przystanku PKS. Tym razem już w pełnym pięcioosobowym składzie wyruszamy o godz.23.30 w kierunku Jeleniej Góry. Na miejscu jesteśmy o godz.5.00 i jak zwykle na dworcu jeleniogórskim witamy się z tabliczką o treści : „WC czynne od godz.5.32” i bynajmniej nie jest to scenariusz do filmu Bareji lecz współczesna rzeczywistość (kto nie wierzy niech zawita rano do Jeleniej hehehe).

Nasz zamówiony busik podjeżdża na szczęście o czasie. Jedziemy ponownie do Przesieki, by niebieskim szlakiem – asfaltem, ponownie wspiąć się na Przełęcz Karkonoską (1198 m.). Odcinek w sam raz na rozgrzewkę, więc pokonujemy go szybko i sprawnie. Na tyle szybko, że w schronisku „Odrodzenie” jesteśmy przed czasem (czyt. otwarciem baruJ). Czekamy więc dobre pół godziny spożywając póki co własny prowiant. Po otwarciu schroniska, opieczętowaniu książeczek i uzupełnieniu płynów, powracamy na czerwony szlak. Po godzinie marszu docieramy do widocznej z daleka charakterystycznej grupie skalnej o nazwie Słonecznik (1204 m.). Z daleka wyglądającej niczym ruiny średniowiecznej warowni. Tu zaczęła się najbardziej widokowa część naszej wycieczki. Spod Słonecznika, szlak prowadził nas, trawersując zbocza Smogorni (1489 m.) wprost na krawędź Kotła Wielkiego Stawu a następnie Małego Stawu. Przepiękny widokowo odcinek. Pozostałości śniegu zalegające w żlebach, malowniczo umiejscowione schroniska, widoczna z daleka sieć szlaków no i górujący szczyt Śnieżki to po prostu wizytówka Karkonoszy. Niesamowity widok. Po szybkiej naradzie postanawiamy skręcić niebieskim szlakiem w kierunku widocznych z daleka dwóch schronisk. Pierwsze to „Strzecha Akademicka” a następne, oddalona o kilkanaście minut „Samotnia”. Odwiedziliśmy obydwa obiekty i zgodnie możemy stwierdzić, że w naszym rankingu schronisk „klimatycznych” wygrała Samotnia. Schronisko w swym obecnym kształcie, powstało w latach 1922-23.Zbudowano je na miejscu starej chaty pasterskiej i późniejszego schroniska z 2 połowy XIX wieku. Swój niepowtarzalny górski klimat, schronisko zawdzięcza swojemu długoletniemu gospodarzowi Waldemarowi Siemaszce którego imię obecnie przyjęło w swojej nazwie.

Naszą Samotnie opuszczaliśmy bardzo niechętnie. Przy rozdrożu Spalona Strażnica powracamy na czerwony szlak, podążając drogą przez Równie Pod Śnieżką na Przełęcz pod Śnieżką (1394 m.). Tu daje się zauważyć zdecydowane zwiększenie ruchu pieszego, którego kulminacja następuje w schronisku „Dom Śląski”. Gigantyczne kolejki do baru i wc odstraszają nas od zatrzymania się tu na dłużej. Naszym celem jest teraz Królowa Karkonoszy – Śnieżka (1602 m.),będąca nie tylko najwyższym wzniesieniem Karkonoszy ale także i całych Sudetów. Opuszczamy więc ponownie Główny Szlak Sudecki i przystępujemy do ataku szczytowego. Po około 30 minutach jesteśmy przy tzw. „latających talerzach” czyli budynkach obserwatorium meteorologicznego. Na samym szczycie znajduje się także kaplica św. Wawrzyńca, wzniesiona w latach 1665-1681 jest najwyżej położonym obiektem sakralnym w naszym kraju. Po stronie naszych południowych sąsiadów znajduje się budynek – kontener czeskiej poczty, gdzie można nadać widokówkę z pamiątkowym stemplem lub zaopatrzyć się w czeskie artykuły spożywcze J.

Szczyt jest mocno oblegany przez turystów. Wygląda na to, że nawet przy dość chłodnej aurze pogodowej, Królowa Karkonoszy cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Zwłaszcza w weekendy, do czego przyczyniają się z pewnością działające wyciągi krzesełkowe.

Ze szczytu schodzimy okrężnym, niebieskim szlakiem. Wieje dość mocno, ale za to widoczność jest bardzo dobra. Po dotarciu do Domu Śląskiego mamy niebywałe szczęście ponieważ zwolnił się właśnie jeden stolik i możemy wreszcie usiąść odpocząć i delektować się oferowanym tu grzańcem. Następnym etapem ma być zejście do Karpacza czerwonym szlakiem przez schronisko „Nad Łomniczką”. Chcemy także odwiedzić Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór. Wychodzimy więc dziarsko ze schroniska i po paru metrach spotyka nas ogromne zaskoczenie…szlak jest zamknięty ! Informuje o tym nie tylko tablica ale również barierki zagradzające zejście. Cóż poradzić, decydujemy jednogłośnie, że nie będziemy ryzykować spotkania ze strażnikami Karkonoskiego Parku Narodowego. Schodzimy więc czarnym szlakiem, jest to tzw. Droga na Śnieżkę. Wiedzie ona przez Biały Jar, wcześniej zahaczając o górną stację wyciągu krzesełkowego na Kopę. Schodzimy w dół w dość szybkim tempie. Po około 1,5 godz. jesteśmy na Rozdrożu Łomnickim gdzie czarny szlak łączy się z czerwonym GSS. Po kilkunastu minutach docieramy do Karpacza. Tu kroki kierujemy w stronę karczmy o stosownej nazwie „U Ducha Gór”. Nie ma tłoku a pora w sam raz na obiadokolację. Siadamy więc w sali kominkowej pokrzepiając się wreszcie czymś konkretnym. Nocleg mamy zarezerwowany w Karpaczu, po kolacji udajemy się na kwaterę.

Dzień drugi 03.06.2012 r

O godz. 7.00 wyruszamy z Karpacza. Kierujemy się czerwonym szlakiem w stronę Wodospadu Łomnicy. Jest to właściwie kaskada na koronie zapory wodnej na Łomnicy. Zaporę zbudowano w latach 1910-1915 w celu zapobieżenia powodziom. Po przejściu na drugi brzeg zapory kierujemy się w stronę ostatnich zabudowań Karpacza i szutrową drogą wchodzimy w las liściasty. Większych przewyższeń nie ma, sympatyczna leśna droga prowadzi nas do Przełączki (722 m.). Za plecami mamy widok na Karkonosze z górującym szczytem Śnieżki, co uwieczniamy na zdjęciach. Dalej szlak pnie się lekko w górę trawersując Grabowiec (785 m.). Tu napotykamy ciekawe formacje skalne typu ostańcowego to Grabowieckie Skały. Po tym niewielkim przewyższeniu jest już tylko zejście. Przy Rozdrożu pod Grabowcem (651 m.) zauważamy tajemnicze ruiny dawnego prewentorium. Szlak dalej sprowadza nas w dół, aż do drogi nr366, której to pewien odcinek musimy pokonać asfaltem robiąc przy okazji uniki przed nadjeżdżającymi samochodami. Ciekawostką był fakt, że w stronę Piechowic podążało sporo aut w rajdowych barwach, z numerami startowymi. Na szczęście szlak po kilometrze skręcił w prawo i w miejscowości Radzicz idziemy już drogą lokalną. Po drodze mijamy stawy hodowlane i docieramy do miejscowości Głębock. Za wsią wspinamy się na niewielki pagórek skąd rozpościerają się widoki na Karkonosze oraz Rudawy Janowickie. Dalsza droga wiedzie już tylko po płaskim terenie. Mijamy suchy zbiornik retencyjny i wzdłuż wałów przeciwpowodziowych wchodzimy na asfaltową drogę prowadzącą do Mysłakowic. Tu natrafiamy na kamienny obelisk z tablicą pamiątkową poświęconą Głównemu Szlakowi Sudeckiemu im. Dr Mieczysława Orłowicza. Po wykonaniu obowiązkowej sesji zdjęciowej udajemy się na przystanek PKS skąd jak się okazało, szczęśliwym trafem łapiemy wcześniejszy autobus do Jeleniej Góry a następnie do Gliwic.




  • dsc01323 (kopiowanie)
  • dsc01411 (kopiowanie)
  • img_0002 (kopiowanie)
  • img_0061 (kopiowanie)
  • img_0118 (kopiowanie)
  • img_0272 (kopiowanie)
2019 © Gliwicki Klub Turystyki Górskiej. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Strona została wygnerowana w 0.0001 sekund.