Beskid Makowski

Autor: Małgorzata K. | Utworzono: 12 maj 2014 | Kategoria: Artykuły 2014

26 kwietnia 2014 r. – Beskid Makowski

 

Wschód słońca: 5.16; zachód: 19.53.

Wyjazd: godz. 6.30; powrót: godz.19.00.

Dystans: 19 km 800 m; czas: 6 godzin 10 minut.

 

Według prognozy pogody mogliśmy się spodziewać deszczu i, o zgrozo!, burz… Na szczęście  spełniła się tylko pierwsza część „przepowiedni” – siąpiło… Słowa piosenki Ciągle pada… same cisnęły się nam na usta, choć jednocześnie gdzieś tam między chmurami przebłyskiwało blade słonko…

9.40- Przełęcz Sanguszki (ok.460 m n.p.m.) - obelisk, przy którym wysiedliśmy, to pamiątka po budowie drogi z Krakowa w rejon Babiej Góry i Żywca. Wyryto na nim napis następującej treści: Przejście przez tę górę zbudowano za rządów ich ekscelencyj C. K. Namiestnika HR. K. Badeniego i Marszałka Krajowego Ks. E. Sanguszki; dn. 04 maja 1895 r.

Góra – dół – góra – dół …. Czasem otwarta przestrzeń, czasem las, czasem miejscowość. Mało oznakowań (oprócz kierunkowskazów), żadnych tablic z informacjami, gdzie aktualnie jesteśmy…      

Ciekawe miejsca na trasie naszego „niebieskiego szlaku”: wieś Bieńkówka z kilkoma rozpadającymi się domami pomalowanymi na niebiesko, kolorowa salamandra, która doczekała się sesji zdjęciowej (na bezrybiu…), murowana kapliczka pokryta gontem ufundowana ok. 1910 roku. Wewnątrz figura z nazwiskiem fundatora, Jana Koska, i z rzeźbą Chrystusa upadającego pod krzyżem po raz trzeci. Według podania rzeźbę przeznaczono dla Kalwarii Zebrzydowskiej. Trzy pary wołów ciągnących wóz z rzeźbą zatrzymały się i nie chciały ruszyć. Uznano to za wolę Bożą i wybudowano w tym miejscu kaplicę.

12.30 - Koskowa Góra – wierzymy na słowo i wskazania GPS-ów, bo tablicy brak, 866 m n.p.m. – rozległy, płaski szczyt z trzema przekaźnikami. Na północnym szczycie widoczny rów strzelecki wijący się zygzakiem, „wybudowany” przez Niemców w 1944 r. Walki toczyły się tu 28 stycznia 1945 r.

Po zejściu ze szczytu półgodzinny odpoczynek na drugie śniadanie. Pogoda łaskawie pozwoliła nam na spokojne spożycie smakowitych zapasów.

Z Koskowej Góry dotarliśmy do przysiółka Goryle Wyżne, minęliśmy Groń (810 m n.p.m.), by stanąć w Grzybówce (Przełęcz Grzybkówka). Tu kolejna pogodowa niespodzianka – „u schyłku drogi” zaświeciło słońce! To nic, że pod butami tony błota, to nic, że zapadła decyzja o nieznacznym skróceniu trasy – oto bowiem przestało padać, a z ławeczki ustawionej przy polu, tuż obok dróżki prowadzącej do szosy możemy podziwiać pasmo Policy. Rozkoszujemy się tą chwilą…

16.00 – wspólne zdjęcie (jedyne!) zrobione niemal w przydrożnym rowie przy znaku Łętownia i… odjazd!

 

W maju: Jesennik i Zloty Chlam (867 m n.p.m.).

Do zobaczenia na szlaku :-)

 

 

2020 © Gliwicki Klub Turystyki Górskiej. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Strona została wygnerowana w 0.0001 sekund.