Góry Opawskie

Autor: Małgorzata K. | Utworzono: 28 maj 2012 | Kategoria: Artykuły 2012

19 maja 2012r. I znowu pogoda okazała się dla nas łaskawa, +25, słoneczko, lekki wietrzyk

Naszym celem były Góry Opawskie leżące po stronie czeskiej. O godz. 9 wyruszyliśmy z miejscowości Horni Udoli (wys. 615 m n.p.m.), by po godzinie dotrzeć na Pricni Vrch leżący na wysokości 975 m n.p.m. Porośnięty drzewami szczyt nie był dobrym punktem widokowym, natomiast pobliska polanka okazała się świetnym miejscem na małe „conieco”. Pokrzepieni udaliśmy się w kierunku ruin XIII-wiecznego zamku Edelstejn (685 m n.p.m.). Historię budowli zapisano w trzech językach – w tym po polsku – jakież to miłe!

Niebieski szlak powiódł nas do miejscowości Zlate Hory (390 mn.p.m.). Tu, przy niewielkiej, ale przepięknie odrestaurowanej ulicy, mogliśmy się nieco orzeźwić.

Gdy wybiła godzina 13, wyruszyliśmy w kierunku Biskupiej Kopy. Minęliśmy ruiny kaplicy św. Rocha (515 m n.p.m.) i … dopiero teraz rozpoczęło się prawdziwe podejście. Wędrowaliśmy w miłym cieniu, wśród buków (i czosnku niedźwiedziego o jakże szczególnym aromacie), aż w końcu naszym oczom ukazała się biała, 18-metrowa wieża z 1898 roku – symbol Biskupiej Kopy (890 m n.p.m., choć niektóre źródła podają889 m albo 891m!). Po krótkim odpoczynku połączonym z wejściem na wieżę (świetne widoki, m.in. na Pradziada) i po obowiązkowej sesji zdjęciowej wyruszyliśmy ku przejściu granicznemu w Konradowie.

Podsumowując: dystans -22,5 km, czas – 9 godzin, oczywiście z postojami.

I, zaklinając pogodę, już czekamy na kolejną wycieczkę

2020 © Gliwicki Klub Turystyki Górskiej. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Strona została wygnerowana w 0.0001 sekund.